Użytkownik

Zaloguj

Zarejestruj

Sekcje

MAX KUCHNIE

Max Expo 2017

Max Expo

To kolejna już odsłona ważnej i ciekawej imprezy organizowanej już cyklicznie przez firmę Galicja Tomaszek. Spółka z Łańcuta od lat jest czołowym dystrybutorem AGD i RTV i jednocześnie współzałożycielem sieci Max Kuchnie i Max Elektro.

I to właśnie dla jej partnerów organizowane są raz w roku odpowiednio dobrane tematycznie i handlowo, imprezy. Tym razem odwiedziliśmy przepięknie położony, monumentalnych wręcz rozmiarów hotel „Gołębiewski” w Karpaczu. Wydarzenie, tak jak i w poprzedniej edycji, było okazją do zaprezentowania najnowszych produk tów, rozwiązań oraz osiągnięć producentów w segmencie urządzeń kuchennych i domowych. Ten rok przyniósł także jeszcze jedną ważną okazję do świętowania – podsumowanie 26 lat istnienia marki i nowe inwestycje spółki Galicja Tomaszek, o których rozmawialiśmy z organizatorką wydarzenia, Ewą Tomaszek – prezes spółki.

Max Expo 2017 2

Podczas targów nie zabrakło wielu atrakcji, konkursów, wykładów doszkalających czy bankietów z koncertami gwiazd.

Max Expo 2017 3

Innowacyjny charakter imprezy

To już trzecia edycja targów, jednak bez wątpienia ten rok był chyba najbardziej nieoczekiwanym, jak dotąd. Wcześniej bowiem oba wydarzenia, poświęcone klientom Max Elektro i Max Kuchnie, były organizowane oddzielnie – najpierw miała miejsce odsłona skupiająca producentów i dostawców urządzeń domowych, głównie z segmentu wolnostojącego (Max Elektro), a tuż po niej odbywała się impreza poświęcona studiom mebli kuchennych i dostawcom wyposażenia kuchennego – a więc Max Kuchnie. Liczba kontrahentów obu sieci jest każdego roku coraz większa i nie wyobrażano sobie formatu imprezy łączonej, zwłaszcza pod kątem liczby ekspozycji i gości. Do teraz. Do 15 września, kiedy to przez dwa kolejne dni w dolnośląskim hotelu „Gołębiewski” odbyły się targi Max Expo 2017, skupiające najważniejszych dostawców z segmentu AGD, RTV, IT oraz mebli kuchennych.

Innowacyjny charakter imprezy 2

Wśród producentów systemów meblowych oraz samych mebli znalazły się takie firmy, jak: Rejs, Peka, BB Sit, Paged, Panmar, Niemann Pfleiderer, Skoff, Hettich czy Halex.

Innowacyjny charakter imprezy 3
Innowacyjny charakter imprezy 4

Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen

Nowy format poniekąd wymusił zmianę programu, ekspozycji, ale i wpłynął na wiele innych czynników, w tym na frekwencję, której nawet tak ogromnych rozmiarów hotel jak „Gołebiewski” w Karpaczu dawno nie widział. Na imprezie Galicji Tomaszek w tym roku pojawiło się ponad 1200 osób, nie licząc obsługi technicznej i wyjątkowo rozbudowanego zaplecza logistycznego. Także liczba wystawców przekroczyła magiczną liczbę 60, a dokładnie wyniosła 63!, co plasuje Galicję Tomaszek jako organizatora na podium najważniejszych imprez w roku, biorąc pod uwagę i branże, i marki na nich się pojawiające.

– Ogromna skala wydarzenia oraz wyrazy uznania naszych partnerów biznesowych są dowodem na sukces targów oraz kluczową pozycję sieci Max Kuchnie i Max Elektro na rynku – powiedziała na rozpoczęciu imprezy Ewa Tomaszek, prezes zarządu Galicja Tomaszek.

Wydarzenie stało się przy tym także wyjątkową okazją do zaprezentowania nowego konceptu meblowego – Verle Küchen, współtworzonego z marką Siemens, wyłącznym dostawcą sprzętu AGD w tym projekcie, o którym więcej napiszemy w kolejnych wydaniach „InfoMarketu R”, jak i w nowym wydaniu adresowanym do studiów (SMK), architektów i wszystkich związanych z nowoczesnym designem i urządzeniami AGD-RTV („InfoMarket Kuchnia, Design, Salon”).

Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 2

Ekspozycje wybranych producentów pozwoliły na chwilę zapomnienia – goście mogli podziwiać pokazy kulinarne, sztukę mimów oraz korzystać z kreatywnej fotobudki.

Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 3
Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 4
Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 5

Nie mogło zabraknąć testów oraz pokazu funkcjonalnego urządzeń z segmentu RTV czy multimediów. Wśród wystawców m.in. firmy Maxcom, Samsung, Panasonic, Sharp, TCL, Navitel czy TP Link.

Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 6
Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 7
Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 8
Nowy pomysł meblowy – Verle Küchen 9

Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego

Ogromna sekcja hotelu z kilkoma salami konferencyjnymi stała się centrum innowacji produktowych, jakie aktualnie sprzedawane są w polskich sklepach oraz studiach mebli i urządzeń do zabudowy. Nie zabrakło przy tym szerokiego asortymentu kuchennego i wielu urządzeń określanych mianem „domowych”. Wśród wystawców z tych sektorów pojawiła się większość najznamienitszych w Polsce marek, w tym także marka własna organizatora – Kernau.

– Stoisko marki Kernau cieszyło się chyba największym zainteresowaniem spośród wszystkich wystawców. To głównie dzięki ciekawemu konceptowi. Do współpracy zatrudniliśmy profesjonalnych aktorów – mimów, którzy najlepiej podkreślali nowe przesłanie naszej marki. Te sprzęty mówią same za siebie. Ten kreatywny model komunikacji wdrażamy, począwszy od targów, również w materiałach promocyjnych. Ciekawość wzbudziła premiera naszego najnowszego projektu – Plasma Norm, czyli filtra plazmowego, dedykowanego okapom. Usuwa on ponad 95 proc. wszelkich zanieczyszczeń, bakterii i grzybów z kuchennego powietrza, dodatkowo nie trzeba go wymieniać, co zapewnia długotrwałą i bezawaryjną pracę okapu – mówi Melania Kołcz, prezes Kernau Polska.

Z daleka widać było także inne, równie znaczące ekspozycje czołowych producentów, takich jak Amica, Bosch i Siemens, Samsung, Gorenje, LG, Beko, Whirlpool, Indesit i Hotpoint, Zelmer, Smeg, Franke, Candy, Kärcher, Braun, BaByliss Paris, Manta, Elica, Pyramis, Liebherr, Elica, Severin, Optimum, AirForce, Velge, Blaupunkt, Gotie, Aquaphor, Ariete, Sencor, Lamart czy Lafe. Pokazano więc najważniejsze trendy królujące na rynku AGD, m.in. pokaz najnowszych blenderów „próżniowych”, piekarników parowych czy pralek z funkcją zdalnej czy głosowej kontroli. Duże wrażenie robiły na zwiedzających jakość odkurzania robotów sprzątających, a także robienie loków przez automatyczne lokówki, które nie tylko są efektywne, ale i niezwykle efektowne.

Duży dział stanowiły także multimedia: telewizory, telefony komórkowe, laptopy, deskorolki elektryczne, konsole oraz akcesoria z nimi związane. W segmencie RTV i IT zobaczyliśmy m.in. marki New Audio, 3D Spectrum, Maxcom, Samsung, Panasonic, Sharp, TCL, Navitel c zy TP L ink. Nie zabrakło firm z s ektora usług: Polskie ePłatności, CAD Projekt, Newia, GfK.

Wspomniany format imprezy zapewnił obecność także firmom prezentującym akcesoria i systemy meblowe oraz same meble. Zobaczyliśmy więc marki: GTV, Rejs, Peka, BB Sit, Paged, Biuro Style, Panmar, Biuro Styl, Niemann Pfleiderer, Skoff, Hettich, Halex oraz stoiska organizatora: Max Kuchnie i Max Elektro czy PlasmaNorm.

Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 2

Wśród wystawców z segmentu kuchennego znalazły się takie marki jak choćby Amica, Bosch, Siemens, Gotie, Candy, Franke, Elica, Gorenje, Aquaphor czy Lafe.

Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 3
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 4
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 5
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 6
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 7
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 8
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 9
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 10
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 11
Wystawcy sprzętu kuchennego i domowego 12

Biznes i atrakcje w jednym

Trzydniowe targi stały się okazją nie tylko do prezentacji najnowszych produktów i usług, ale także do rozmów biznesowych na temat aktualnych trendów, cen rynkowych czy po prostu kierunku, w którym podąży niebawem rynek AGD-RTV. Oprócz tego zadbano także o szkolenie gości w zakresie sprzedaży ekskluzywnych kuchni i wchodzącego w ich skład wyposażenia. Wykład pt. „Jak sprzedawać drogie kuchnie i obsługiwać wymagających klientów” poprowadził prof. dr hab. Henryk Mruk, wykładowca Uniwersytetu Akademickiego w Poznaniu.

Zadbano także o oprawę targów i wyjątkowe atrakcje. Świetlne motywy niebiesko-czerwone, nawiązujące do logotypu imprezy, liczne plakaty, naklejki, a także flagi, które zdobiły teren hotelu, spójnie nawiązywały do wydarzenia i ukazywały jego siłę. W piątkowy wieczór oficjalną kolację otwierającą wydarzenie uświetnił koncert zespołu Enej, a sobota należała do oczekiwanej przez wszystkich gości Ani Dąbrowskiej, która swym występem zamknęła Max Expo 2017. Nie zabrakło przy tym wielu konkursów, w których do wygrania były urządzenia ufundowane przez wystawców. Krótko mówiąc, było tłocznie, barwnie, ekscytująco i ciekawie!

Biznes i atrakcje w jednym 2

Zaproszeni goście, szczególnie płci pięknej, chętnie odwiedzali stoisko francuskiej marki – BaByliss Paris. Przedstawiciele firmy chętnie stylizowali włosy wykorzystując najnowszy model automatycznej lokówki Curl Secret.

Biznes i atrakcje w jednym 3

Nasz wspólny sukces – wywiad z Ewą Tomaszek, prezesem firmy Galicja Tomaszek Sp. z o.o.

Nasz wspólny sukces – wywiad z Ewą Tomaszek,

Redakcja: Korzystając z okazji, gratujemy kolejnej udanej imprezy. Dodajmy, że przypadła ona w 26. roku Waszej działalności!
Ewa Tomaszek: Bardzo dziękuję za miłe słowa. To dla nas także ogromny sukces, no i rzeczywiście wyzwanie i praca na kolejnych wiele lat.

Spotykamy się w Karpaczu, w nieco innej formule niż zwykle.
To prawda. Choć to trzecia edycja targów, to po raz pierwszy postanowiliśmy pokazać dwie sieci jednocześnie: Max Kuchnie i Max Elektro. W momencie organizowania imprezy, zdania na temat łączenia dwóch marek były podzielone, ale ostatecznie nasi goście stwierdzili, że był to bardzo trafiony pomysł. Kontrahenci i sami wystawcy mówili, że to wręcz niesamowite, że zdecydowaliśmy się połączyć dwie imprezy, dwa rodzaje produktów i zrobić wszystko na tak dużą skalę. Usłyszałam od jednego z wystawców niezwykle budującą opinię, że zrobiliśmy jedną z największych imprez branżowych w Polsce. Statystyki dotyczące wydarzenia rzeczywiście są imponujące. Zaprosiliśmy ponad 1200 gości z dokładnie 63 firm. Oczywiście, dobieraliśmy ich bardzo selektywnie. Zdecydowaliśmy się na dobór producentów z obu segmentów „po równo”. Trzeba przy tym pamiętać, że miesięcznie obsługujemy o wiele więcej kontrahentów, dlatego to zaledwie garstka naszych klientów, stąd i wyzwanie na przyszłość.

Tegoroczna impreza przypada w okresie ćwierćwiecza Waszego istnienia. Teraźniejszość znamy, ale patrząc wstecz, co było dla was najtrudniejsze przez te lata i, przewrotnie, co zdecydowało o Waszym sukcesie?
Bez wątpienia największą przeszkodą było to, że przez wiele lat nie należeliśmy do żadnej grupy zakupowej, w związku z czym mieliśmy gorsze warunki zakupu sprzętów wolnostojących. To zaskakujące, ale sprzęty te były w efekcie dużo droższe. I wtedy podjęłam decyzję o specjalizacji – sprzedaży do studiów mebli kuchennych. To był dobry krok, bowiem kiedy grupy zakupowe przestały istnieć, mieliśmy o wiele łatwiejsze zadanie z przebiciem się na ryku. Jeśli chodzi o sukces, to było i jest ich wiele. Przede wszystkim mamy dwie dojrzałe, ogólnopolskie sieci zakupowe: Max Kuchnie i Max Elektro. Są one całkowicie zwizualizowane, rozpoznawalne, i to bardzo cieszy. Jest to – powiedzmy – sukces off- -line. Drugim jest ten ze sfery on-line, czyli wprowadzenie sieci Max Elektro do Internetu – to aktualnie jeden z naszych największych projektów. W przyszłości, mam nadzieję, zrobimy to samo z siecią Max Kuchnie. A wracając do innych projektów – trzeba tutaj wspomnieć o naszej marce Kernau – z przyjemnością obserwuję, jak z roku na rok rośnie w siłę, zdobywając coraz większe udziały w rynku, ale też większe zaufanie wśród naszych klientów. Kolejny sukces? Siłą Galicji Tomaszek są ludzie, którzy pracują ze mną. W zasadzie jest to już pokoleniowa sprawa – obecnie swoje zawodowe skrzydła rozwija 3 pokolenie rodziny Tomaszków. .Poza tym z całą odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że na swojej drodze spotykam świetne osoby, a każdy z moich managerów dostaje ode mnie duże kompetencje i samodzielność i każdy z nich swój projekt sukcesywnie rozwija – i to jest świetne, i za to im wszystkim bardzo dziękuję.

Z jakimi wynikami zamkną Państwo rok 2017?
Zrobiliśmy więcej, niż zakładaliśmy i rośniemy szybciej niż rynek. Dotyczy to zarówno sieci Max Elektro, jak i Max Kuchnie. Jest dobrze.

Kiedy mówi się o Galicji Tomaszek, zawsze z tyłu głowy ma się trzy przymioty – pracowitość, dynamizm, ambicje. Nieco połączę tę aspekty i zapytam o plany na najbliższy czas.
Och, ile ich mam! (śmiech – przyp. red.). Jeżeli chodzi o kwestie on-line, to współpracujemy z firmą Synerise z Krakowa i jesteśmy synchronizowani z najnowocześniejszymi systemami komputerowymi. Inwestujemy też w nowe technologie, tak aby nadrobić naszą nieobecność w Internecie. To jest nasz cel na najbliższą przyszłość i wierzę, że rzeczywiście przez wspólne działania i współpracę szybko będziemy się plasować w czołówce sklepów internetowych. Kolejnym ważnym wyzwanie m, przed jakim stoimy, jest wprowadzenie nowej marki meblowej. Odkąd jestem obecna na rynku, od ponad 20 lat, zobaczyłam lukę, którą, mam nadzieje, wypełnię. Mam na myśli oczywiście Verle Küchen. Jest to marka własna mebli, które sprowadzamy z niemieckiej fabryki. Verle Küchen to jednak nie tylko same meble i atrakcyjna cena, ale cały gotowy koncept na prowadzenie własnego studia, silne wsparcie na poziomie strategii rozwoju, ale i też działań marketingowych.

Jak będzie ona pozycjonowana?
Plasujemy ją w segmencie średnio-wyższym i chcemy dystrybuować nasze meble w dużych miastach i bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Chciałabym nadmienić także, że patronem projektu jest marka Siemens, wyłączny dostawca sprzętu AGD, co plasuje markę Verle Küchen na wysokim poziomie i standardzie, tak produktów, jak i spójnego wizerunku samych studiów. Docelowo chcemy, aby całkowita sieć miała ok. 60 salonów w całej Polsce. Już dziś wiemy, że zainteresowanie tą marką jest ogromne. Dlatego czeka nas mnóstwo pracy, ale nie martwimy się, bo rysują się wyjątkowo dobre perspektywy.

Wielu gości MaxExpo, ale i Waszych partnerów podkreśla, że docenia wartość Państwa oferty, wsparcie marketingowe czy narzędzia handlowe i Wasze podejście do biznesu. Jak zachęcacie nowych klientów, a czym zaskakujecie np. stałych kontrahentów?
Miło to słyszeć. Na pewno bardzo cenimy sobie partnerski układ i chyba tym przyciągamy klientów do siebie. Wiadomo, produkty, cyfry to jedno. Ale jednak atmosfera i ramy współpracy to rzecz kluczowa. Stąd nie narzucamy nikomu niczego ani nie zmuszamy do niczego. Traktujemy każdego kontrahenta indywidualnie, pokazujemy drogę i trendy. Tak nieskromnie myślę sobie, że klienci i producenci dziś już nam ufają. Ufają temu, co robimy, jacy jesteśmy, wiedzą też, że jesteśmy konsekwentni, wytrwali i cierpliwi. Co ważne, bywa też tak, że są zaskoczeni tym, co robimy. Dla przykładu, rok temu zorganizowaliśmy dwie imprezy w Kołobrzegu i same targi odbywały się na podziemnym parkingu w hotelu. Niektórzy pukali się w głowę i pytali samych siebie, co my znowu wymyśliliśmy. Potem okazało się, że format imprezy był strzałem w dziesiątkę. Podczas tej edycji wiele osób także było sceptycznie nastawionych do naszego pomysłu. Mówili, że jak my pomieścimy dwie sieci w jednej sali, że będzie ciężko, że to dwie różne koncepcje, dwa różne charaktery ludzi. Okazało się znowu, że ta edycja targów to także wielki sukces. Nasz wspólny.

Firma się rozwija, to najważniejsze. A więc czego życzyć Pani w te kolejne „26 urodziny”?
Ciągłego uśmiechu, dobrej energii i dużo zdrowia.

Rozmawiała Magda Strzykalska

2017-10-25

Kontakt z redakcją

Zapisz się do newslettera

© 2017 InfoMarket